Czcionka:

A+A-

Kontrast:

Galeria

W hołdzie prof. Lucjanowi Górskiemu (26 XI 2015)


Lucjan Górski ur. 06.11.1931 r. w Surażu k/ Białegostoku. Tam ukończył szkołę podstawową. Organista miejscowego kościoła zauważył jego zdolności muzyczne i wraz z dwoma innymi chłopcami z tej miejscowości skierował - dając list polecający - na dalszą naukę do szkoły organistowskiej do Przemyśla.

W przemyskiej szkole Lucjan Górski uczył się w klasie waltorni i organów. Po skończeniu szkoły otrzymał propozycję pracy jako organista w Częstochowie na Jasnej Górze i w Zamościu. Zamierzał łączyć swoją pracę organisty z pracą z dziećmi w szkole muzycznej. Ponieważ w tamtym czasie (początek lat 50-tych) w Częstochowie nie było jeszcze szkoły muzycznej jako miejsce pracy wybrał Zamość.

Od 1952 roku Lucjan Górski łączył obowiązki organisty w kościele Oo. Redemptorystów i nauczyciela przedmiotów teoretycznych w szkole muzycznej. Zachęcał młodzież do wspólnego muzykowania podczas różnych uroczystości kościelnych czym narażał się ówczesnym władzom komunistycznym. Próbowano go zastraszać, a ponieważ był nauczycielem mianowanym, co wówczas było rzadkością, nie wypadało się go pozbyć. Pan Lucjan zmęczony tymi szykanami, rozważał możliwość wyjazdu z Zamościa. Miał propozycje pracy z Krakowa i z Katedry Oliwskiej.

W początkowym okresie pracy Lucjan Górski doskonalił swoje umiejętności w grze organowej jeżdżąc do Warszawy na lekcje do profesora Feliksa Rączkowskiego, który widząc ogromne zdolności Pana Lucjana proponował rozpoczęcie studiów organowych. Znany wówczas śpiewak i profesor Feliks "Rud" Rudomski słysząc śpiew Pana Lucjana zaproponował studia wokalne. Jednak praca z młodzieżą w zamojskiej szkole muzycznej była dla niego prawdziwym wyzwaniem, do której podchodził z ogromną pasją i oddaniem. Opracowywał własne dyktanda, robił pomoce naukowe. Prowadząc zespoły wokalne i chór szkolny swoim niepowtarzalnym głosem dawał przykład perfekcyjnej emisji, dykcji i intonacji.

Potrafił zjednać sobie młodzież i dorosłych sposobem bycia, dowcipem, anegdotami, żartami, które były sposobem na urozmaicenie codzienności. Ale zawsze emanowała z Niego ogromna kultura osobista, taktowność i sympatia dla innych.

Lucjan Górski z Zamościem związał się na dobre. Tutaj poznał swoją małżonkę Annę i założył rodzinę. Wszyscy jej członkowie poświęcili się muzyce i tej szkole.

Data dodania: 2021-03-03 21:09:39
Data edycji: 2021-03-03 21:10:45
Ilość wyświetleń: 44
Bądź z nami:
aktualności i informacje
Biuletynu Informacji Publicznej